<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><song><lyrics>[V1]
 O Boże, proszę,
 spójrz na mnie z nieba,
 Z tronu jasnego chwały Swej!
 Tonę w ciemnościach,
 pośpiesz, ach, pośpiesz,
 Zdroje Swej łaski w duszę zlej!
 Łzawym obłokiem oczy zamglone,
 Serce bólem okrutnym ściśnione;
 W nocy strapienia, nigdzie ulżenia.
 Boże wszechmocny, pomóż Ty!

[V2]
 Żem Twojej łaski wielce niegodny,
 Wyznam, ach, wyznam w prochu rad.
 Tyś, Panie, święty; grzechy me ciężkie,
 Jam w nie głęboko bardzo wpadł.
 Kara spotyka mnie zasłużona,
 Dusza przed sądem Twoimi stracona,
 Nie masz ulżenia, w nocy strapienia;
 Tylko do Ciebie wznoszę wzrok.

[V3]
 Wiem, żeś nam Syna Swego miłego
 Zesłał w ten ziemski padół nasz,
 Boleść śmiertelną nieść Mu kazałeś,
 W męce zsiniała Jego twarz.
 Umarł ten Święty; długi zgładzone,
 Już rozerwał Pan gniewu zasłonę.
 Już noc minęła, łaska rozpięła
 Jasnych nad nami skrzydeł biel.

[V4]
 Więc ja do tego światła jasnego
 Niosę znękaną duszę swą.
 Spójrz na nią, pozę, w łaskę obfity,
 Jest pokropiona Pańską krwią!
 Odpuść, zachowaj; dla Jego znoju
 Otwórz mi, otwórz bramy pokoju!
 W nocy strapienia Swego ulżenia
 Użycz, o Panie, użycz mi!</lyrics>
<title>O Boże, proszę P190</title>
<presentation>V1 V2 V3 V4</presentation>
<hymn_number>190</hymn_number>
</song>